czwartek, 4 czerwca 2026 14:24
Ryki: pościg zakończony w polu

Złapał stopa, dał dziecko kierowcy i uciekł do lasu. Kilka dni później dachował na polu

24-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego był poszukiwany do odbycia kary ponad dwóch lat więzienia. Ryccy policjanci zatrzymali go po dachowaniu Audi na terenie gminy Stężyca. Jak się okazało, to nie był jedyny wątek tej sprawy. Kilka dni wcześniej ten sam mężczyzna miał zostawić swoją roczną córkę pod opieką przypadkowego kierowcy, a następnie uciec do lasu.
Złapał stopa, dał dziecko kierowcy i uciekł do lasu. Kilka dni później dachował na polu

Autor: Komenda Powiatowa Policji w Rykach

Do zatrzymania doszło w poniedziałek po godzinie 18.30. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Rykach, dyżurny Komisariatu Policji w Dęblinie otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Piotrowice. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że kierujący Audi stracił panowanie nad samochodem, zjechał z drogi i dachował na polu.

Na miejsce skierowano policjantów. Funkcjonariusze zastali uszkodzony pojazd, ale kierowcy przy nim nie było. Strażacy przekazali mundurowym, że mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia i poszedł w kierunku pobliskich zabudowań. Policjanci rozpoczęli sprawdzanie okolicy i odnaleźli ukrywającego się 24-latka.

- Jak się okazało, mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Rykach do odbycia kary ponad dwóch lat pozbawienia wolności oraz nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem – przekazał aspirant Łukasz Filipek z Komendy Powiatowej Policji w Rykach.

Od zatrzymanego wyczuwalna była silna woń alkoholu. Policjanci pobrali od niego krew do badań, które mają wykazać, czy prowadził samochód w stanie nietrzeźwości.

W toku dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że 24-latek ma również związek z interwencją, do której doszło kilka dni wcześniej na terenie gminy Stężyca. W czwartek około godziny 10.00 dyżurny ryckiej komendy otrzymał zgłoszenie od kobiety, która poinformowała, że jej 24-letni partner po wcześniejszej kłótni oddalił się z ich roczną córką w nieznanym kierunku.

Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole. Podczas prowadzonych działań jeden z kierowców przekazał policjantom dziecko. Jak ustalono, mężczyzna zatrzymał się, aby podwieźć 24-latka wraz z dziewczynką. Wtedy poszukiwany miał zostawić roczną córkę w jego samochodzie, po czym oddalił się w kierunku pobliskiego lasu. Dziecko całe i zdrowe zostało przekazane opiekunowi.

Po dachowaniu Audi 24-latek z obrażeniami został przewieziony do szpitala. Po udzieleniu mu pomocy medycznej trafił do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę pozbawienia wolności.

Jak informuje KPP w Rykach, policjanci przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i wykonali niezbędne czynności procesowe. Trwa również postępowanie, które ma wyjaśnić okoliczności kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz narażenia dziecka na niebezpieczeństwo.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze