Do zatrzymania doszło w poniedziałek po godzinie 18.30. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Rykach, dyżurny Komisariatu Policji w Dęblinie otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Piotrowice. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że kierujący Audi stracił panowanie nad samochodem, zjechał z drogi i dachował na polu.
Na miejsce skierowano policjantów. Funkcjonariusze zastali uszkodzony pojazd, ale kierowcy przy nim nie było. Strażacy przekazali mundurowym, że mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia i poszedł w kierunku pobliskich zabudowań. Policjanci rozpoczęli sprawdzanie okolicy i odnaleźli ukrywającego się 24-latka.
- Jak się okazało, mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Rykach do odbycia kary ponad dwóch lat pozbawienia wolności oraz nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem – przekazał aspirant Łukasz Filipek z Komendy Powiatowej Policji w Rykach.
Od zatrzymanego wyczuwalna była silna woń alkoholu. Policjanci pobrali od niego krew do badań, które mają wykazać, czy prowadził samochód w stanie nietrzeźwości.
W toku dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że 24-latek ma również związek z interwencją, do której doszło kilka dni wcześniej na terenie gminy Stężyca. W czwartek około godziny 10.00 dyżurny ryckiej komendy otrzymał zgłoszenie od kobiety, która poinformowała, że jej 24-letni partner po wcześniejszej kłótni oddalił się z ich roczną córką w nieznanym kierunku.
Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole. Podczas prowadzonych działań jeden z kierowców przekazał policjantom dziecko. Jak ustalono, mężczyzna zatrzymał się, aby podwieźć 24-latka wraz z dziewczynką. Wtedy poszukiwany miał zostawić roczną córkę w jego samochodzie, po czym oddalił się w kierunku pobliskiego lasu. Dziecko całe i zdrowe zostało przekazane opiekunowi.
Po dachowaniu Audi 24-latek z obrażeniami został przewieziony do szpitala. Po udzieleniu mu pomocy medycznej trafił do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę pozbawienia wolności.
Jak informuje KPP w Rykach, policjanci przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i wykonali niezbędne czynności procesowe. Trwa również postępowanie, które ma wyjaśnić okoliczności kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz narażenia dziecka na niebezpieczeństwo.


Napisz komentarz
Komentarze