Dramatyczne zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego włodawskiej komendy w poniedziałek po godzinie 18:00. Na poboczu drogi w miejscowości Kulczyn Kolonia przypadkowy świadek odnalazł nieprzytomnego mężczyznę oraz zniszczony rower. Obrażenia 54-latka od początku wskazywały na brutalne potrącenie przez samochód, którego nie było już na miejscu zdarzenia. Mimo podjętej próby ratunku, życia rowerzysty nie udało się uratować.
Kryminalni z Włodawy natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Początkowo do sprawy zatrzymano dwóch młodych mężczyzn, jednak szczegółowe działania operacyjne pozwoliły wytypować faktycznego kierowcę. Okazał się nim 32-letni mieszkaniec gminy Hańsk. Kiedy policjanci dotarli do mężczyzny, szybko poznali prawdopodobną przyczynę jego ucieczki. Badanie alkomatem wykazało u 32-latka ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna prowadził Opla, będąc w stanie głębokiego upojenia, co doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem i uderzenia w jadącego prawidłowo rowerzystę.
Wczoraj sprawca został doprowadzony do Prokuratury i Sądu Rejonowego we Włodawie. Lista zarzutów, które usłyszał, jest wyjątkowo długa i ciężka: spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu, ucieczka z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenie pomocy poszkodowanemu. Sąd nie miał wątpliwości co do konieczności izolacji sprawcy i zdecydował o umieszczeniu 32-latka w tymczasowym areszcie na okres 3 miesięcy. Zgodnie z zaostrzonymi przepisami Kodeksu karnego, za tak kumulację przestępstw mężczyźnie grozi teraz kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze