Wszystko zaczęło się w poniedziałek, 26 stycznia, kiedy z pola w gminie Kruszwica zniknęły elementy pompy głębinowej, metalowe rury oraz złącze elektryczne. Właściciel oszacował straty na kwotę 21 tysięcy złotych. Złodzieje najwyraźniej uznali jednak, że łup jest niewystarczający, ponieważ następnej nocy pojawili się przy tej samej studni ponownie. Tym razem na drodze złodziei stanął właściciel terenu. Zauważył on podejrzane osoby „majstrujące” przy studni i spłoszył intruzów. Sprawcy rzucili się do ucieczki oplem, a poszkodowany ruszył za nimi w pościg, jednocześnie relacjonując przebieg wydarzeń dyżurnemu policji.
Patrol z Kruszwicy błyskawicznie włączył się do akcji. Na jednym z pól mundurowi odnaleźli porzucony przez uciekinierów samochód. Po chwili zauważyli w oddali uciekającego pieszo mężczyznę. Po krótkim pościgu 41-letni mieszkaniec gminy Kruszwica został obezwładniony i zatrzymany. Funkcjonariusze szybko przeszukali posesję zatrzymanego 41-latka. Intuicja ich nie zawiodła, na miejscu odnaleźli skradzione wcześniej elementy wyposażenia studni. Praca operacyjna pozwoliła również na szybkie ustalenie tożsamości drugiego sprawcy. W czwartek, 29 stycznia, policjanci zatrzymali 38-letniego wspólnika kradzieży.
Obaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Starszy z nich odpowie za kradzież oraz usiłowanie kradzieży w warunkach recydywy, co oznacza, że kara może być znacznie surowsza. Młodszy usłyszał zarzut usiłowania kradzieży. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec obu podejrzanych dozoru policyjnego. Za kradzież kodeks karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności, jednak w przypadku recydywisty sąd może wymierzyć karę wyższą o połowę.








Napisz komentarz
Komentarze