poniedziałek, 2 lutego 2026 17:29
Pawliki: tirem pod prąd

Kierowca tira jechał ekspresówką pod prąd i mrugał na innych światłami. Mężczyzna był kompletnie pijany

Jazda „pod prąd” drogą ekspresową S7 mogła zakończyć się tragedią. 64-letni kierowca ciężarówki, mając 1,6 promila alkoholu w organizmie, wjechał na trasę w niewłaściwym kierunku. Na szczęście tym razem nikt nie ucierpiał.
Kierowca tira jechał ekspresówką pod prąd i mrugał na innych światłami. Mężczyzna był kompletnie pijany

Autor: Komenda Powiatowa Policji w Nidzicy

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Nidzicy, do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 lutego, kilka minut po godzinie 18.00. Oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie o ciężarówce poruszającej się „pod prąd” drogą ekspresową S7. Na miejsce natychmiast skierowano patrol drogówki.

Policjanci zauważyli pojazd ciężarowy z naczepą na wysokości miejscowości Pawliki, na jezdni w kierunku Warszawy. Samochód poruszał się lewym pasem w przeciwnym kierunku do obowiązującego. Za kierownicą siedział 64-letni mieszkaniec gminy Szydłowiec. Badanie trzeźwości wykazało 1,6 promila alkoholu w jego organizmie.

Kierowca ciężarówki został zatrzymany, a miejsce zdarzenia zabezpieczono do czasu usunięcia pojazdu z drogi – przekazał rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy.

Mężczyzna został doprowadzony do jednostki policji i osadzony w policyjnej celi do wyjaśnienia, natomiast pojazd zabezpieczono administracyjnie. W wyniku zdarzenia nie doszło do kolizji ani wypadku.

Jak podaje policja, 64-latek musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, a także wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz dotkliwe konsekwencje finansowe.

WIDEO:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze