Akcję przeprowadzili funkcjonariusze CBZC z Zarządu w Lublinie, którzy od dłuższego czasu tropili autora potężnych ataków typu DDoS (Distributed Denial of Service). Śledztwo, prowadzone wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Lublinie, doprowadziło ich prosto do mieszkania na terenie powiatu raciborskiego. Wewnątrz lokalu policjanci zabezpieczyli sprzęt komputerowy oraz zlikwidowali infrastrukturę teleinformatyczną. To właśnie tam znajdowały się tzw. „maszyny C2” (stresser) oraz systemy sterujące CNC, które służyły do zalewania serwerów gigantyczną liczbą sztucznych zapytań, powodując ich całkowity paraliż.
Skala działalności 20-latka była porażająca. Z ustaleń śledczych wynika, że jego ataki wymierzone były nie tylko w popularne usługi komercyjne, ale także w strony o znaczeniu strategicznym. Skutkowało to odcinaniem użytkowników od kluczowych treści i usług, co w świecie cyfrowym generuje ogromne straty finansowe i wizerunkowe. Mężczyzna usłyszał na ten moment 6 zarzutów karnych dotyczących zakłócania pracy systemu informatycznego oraz pozyskiwania narzędzi do tego celu. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Podejrzany podczas przesłuchania przyznał się do większości stawianych mu zarzutów. Dzięki złożonym wyjaśnieniom prokuratura zastosowała wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze - dozór policji oraz poręczenie majątkowe. Policja zaznacza jednak, że to dopiero początek. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań osób powiązanych z dystrybucją narzędzi do cyberataków.








Napisz komentarz
Komentarze