wtorek, 3 lutego 2026 17:17
Pszczółki: groziło mu wychłodzenie

Kierowca tira prawie zamarzł w kabinie zepsutej ciężarówki. Koczował na parkingu

Trzy dni spędzone w nieogrzewanej kabinie ciężarówki podczas silnych mrozów mogły zakończyć się tragedią. Dzięki szybkiej reakcji policjantów pomoc przyszła na czas.
Kierowca tira prawie zamarzł w kabinie zepsutej ciężarówki. Koczował na parkingu

Autor: Komenda Powiatowa Policji w Pruszczu Gdańskim

Do zdarzenia doszło dziś, 3 lutego, po północy na jednej ze stacji paliw na terenie gminy Pszczółki. Jak informuje policja, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim otrzymali sygnał od pracowników stacji, że od kilku dni na parkingu przebywa kierowca samochodu ciężarowego. Mężczyzna regularnie wchodził do sklepu, po czym wracał do kabiny pojazdu.

Mundurowi sprawdzili wskazane miejsce i zauważyli ciężarową scanię z otwartą pokrywą silnika. W kabinie leżał 57-letni mężczyzna przykryty kocem. Wnętrze pojazdu było wychłodzone, widoczny był szron i lód. Kierowca poinformował policjantów, że pojazd uległ awarii, silnik nie działa, a w kabinie od trzech dni nie było ogrzewania.

Mężczyzna był wyraźnie wyziębiony, drżał i miał trudności z mówieniem, dlatego natychmiast wezwaliśmy karetkę pogotowia i zaprowadziliśmy go do ogrzewanego pomieszczenia na terenie stacji – przekazali policjanci z Pruszcza Gdańskiego.

Decyzją zespołu ratownictwa medycznego 57-letni mieszkaniec województwa wielkopolskiego został przewieziony do szpitala, gdzie otrzymał dalszą pomoc. Jak podkreślają funkcjonariusze, zdecydowana i szybka reakcja najprawdopodobniej uratowała mu życie.

Policja przypomina, że w czasie silnych mrozów szczególną uwagę należy zwracać na osoby narażone na wychłodzenie. Funkcjonariusze apelują o empatię i reagowanie w sytuacjach, które mogą zagrażać zdrowiu lub życiu innych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze