wtorek, 3 lutego 2026 19:49

Ślub z Polką nie pomógł. Nigeryjczyk próbował przechytrzyć służby, by uniknąć powrotu do Afryki

Funkcjonariusze Straży Granicznej z Tarnowa zakończyli "polskie wakacje" 33-letniego obywatela Nigerii. Mężczyzna, który ma na koncie wyrok za oszustwa, próbował za wszelką cenę zostać w naszym kraju, ignorując decyzje administracyjne i prawomocne nakazy.
Ślub z Polką nie pomógł. Nigeryjczyk próbował przechytrzyć służby, by uniknąć powrotu do Afryki
Straż Graniczna

Nigeryjczyk dał się poznać polskiemu wymiarowi sprawiedliwości od najgorszej strony. W naszym kraju odsiadywał już wyrok za oszustwa. Po opuszczeniu zakładu karnego usłyszał jasny komunikat: musi natychmiast opuścić Polskę. Cudzoziemiec nie zamierzał się jednak podporządkować. Rozpoczął biurokratyczną batalię, odwołując się od decyzji powrotowej, jednak organ II instancji nie dał się nabrać i utrzymał nakaz wyjazdu w mocy.

W trakcie czynności funkcjonariusze odkryli, że 33-latek postanowił zabezpieczyć swoją przyszłość w Polsce poprzez ślub z obywatelką naszego kraju. Związek małżeński zawarł jednak w czasie, gdy przebywał tu już całkowicie nielegalnie. Służby nie miały wątpliwości - taki ruch nie mógł wpłynąć na wcześniej wydany nakaz deportacji.

Ponieważ mężczyzna zignorował termin dobrowolnego wyjazdu, do akcji wkroczyli pogranicznicy. Nigeryjczyk został zatrzymany i pod przymusem doprowadzony przed oblicze sądu. Decyzja mogła być tylko jedna: 33-latek został umieszczony w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Przemyślu. Spędzi tam najbliższe 3 miesiące, czekając na przymusowy lot do ojczyzny. Co więcej, przez najbliższą dekadę nie ma czego szukać na terytorium państw Strefy Schengen. Dziesięcioletni zakaz wjazdu to cena za lekceważenie polskiego prawa.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze