Do dramatycznych scen doszło 22 stycznia. Policjanci ustalili, że 17, 21 i 23-latek wtargnęli do lokalu, w którym przebywali kobieta i mężczyzna. Napastnicy nie mieli litości, użyli siły fizycznej oraz rozpylili gaz, doprowadzając swoje ofiary do stanu bezbronności. Gdy sterroryzowane osoby nie mogły już stawiać oporu, sprawcy ukradli gotówkę i uciekli.
Sprawa wyszła na jaw w nietypowy sposób. Zarządca sąsiedniego bloku zawiadomił policję o duszącym, chemicznym zapachu wydobywającym się z budynku. Na miejsce wezwano straż pożarną. Gdy służby siłowo weszły do środka, odkryły nie tylko rozlaną na podłodze cuchnącą ciecz, ale także hazardową „jaskinię”. Wewnątrz znajdowało się pięć nielegalnych automatów do gier oraz kilka tysięcy złotych w gotówce.
Intensywna praca śledczych z Ostrowi Mazowieckiej przyniosła efekty tydzień później. W czwartek, 29 stycznia, policjanci zatrzymali wszystkich trzech podejrzanych. Prokurator nie miał wątpliwości co do wagi czynu i wystąpił o najsurowszy środek zapobiegawczy. Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej przychylił się do tego wniosku. Dwaj starsi napastnicy spędzą w areszcie najbliższe trzy miesiące, natomiast 17-latek został odizolowany na dwa miesiące.
Mężczyźni usłyszeli zarzut wspólnego dokonania rozboju. Polskie prawo przewiduje za to przestępstwo wyjątkowo surową karę – sprawcy mogą spędzić w więzieniu nawet 20 lat. Policjanci zapowiadają, że to nie koniec sprawy, ponieważ oddzielne postępowanie dotyczy znalezionych w lokalu automatów do gier hazardowych.







Napisz komentarz
Komentarze