Do zdarzenia doszło wieczorem 27 stycznia. Mężczyzna zapakował wózek sklepowy produktami i wyjechał z nim na parking, mijając kasy bez płacenia. Gdy zaczął ładować łup do bagażnika swojej Skody, zauważył go pracownik ochrony. Zamiast porzucić towar i uciekać pieszo, 35-latek wskoczył za kierownicę. Podczas gwałtownego cofania uderzył samochodem interweniującego pracownika. Jak się później okazało, sprawca był przygotowany na kłopoty z prawem, jego auto miało zamontowane podrobione tablice rejestracyjne.
Kryminalni z Bytomia potrzebowali zaledwie doby, by namierzyć napastnika. Został zatrzymany w swoim mieszkaniu w centrum miasta. Podczas przeszukania policjanci znaleźli białą substancję (prawdopodobnie efedrynę), która trafiła do ekspertyzy. Na poczet przyszłych kar mundurowi zabezpieczyli również znalezioną w lokalu gotówkę. Zamiast mandatu za drobną kradzież, 35-latek usłyszał zarzuty, które mogą zrujnować mu życie. Mężczyzna będzie odpowiadał za kradzież rozbójniczą, bo użył przemocy (potrącenie autem), by utrzymać się w posiadaniu skradzionych rzeczy, posiadanie znacznej ilości substancji zabronionych oraz używanie podrobionych tablic rejestracyjnych.
Prokurator zastosował wobec mężczyzny dozór policji. Za samą kradzież rozbójniczą grozi mu do 10 lat więzienia. Dodatkowo, używanie fałszywych tablic rejestracyjnych jest w Polsce przestępstwem, za które grozi do 5 lat pozbawienia wolności.








Napisz komentarz
Komentarze