Złodziej działał z dużym sprytem. Wiedział, że w szpitalnym fartuchu będzie budził zaufanie i nikt nie zapyta go, co robi na oddziale. Swobodnie poruszał się po korytarzach, wchodził do sal chorych oraz pomieszczeń służbowych. Jego łupem padało wszystko, co miało jakąkolwiek wartość, m.in. telefony komórkowe, portfele z pieniędzmi i dokumentami oraz biżuteria. Mężczyzna wykorzystywał nieuwagę pacjentów, którzy spali lub przebywali na zabiegach, oraz personelu zajętego opieką nad chorymi.
Policjanci po otrzymaniu kilku zgłoszeń o kradzieżach natychmiast zajęli się sprawą. Dzięki analizie monitoringu oraz rozmowom ze świadkami szybko ustalili, że tajemniczy "medyk" to w rzeczywistości seryjny złodziej. Mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Podczas przeszukania mundurowi odzyskali część skradzionych przedmiotów, które wkrótce wrócą do właścicieli.
Zatrzymany 38-latek usłyszał zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Za przebieranki i okradanie chorych grozi mu teraz kara do 10 lat więzienia. Decyzją sądu najbliższe miesiące spędzi w areszcie.







Napisz komentarz
Komentarze