Do zdarzenia doszło w niedzielę, 11 stycznia, około godziny 1:00 w nocy. Funkcjonariuszka Komendy Miejskiej Policji w Płocku korzystała z toalety na jednej ze stacji paliw. Przez nieuwagę pozostawiła tam pas służbowy, na którym znajdowała się broń palna, kajdanki oraz pałka służbowa. Sytuacja mogła skończyć się tragicznie, gdyby przedmioty trafiły w niepowołane ręce. Na szczęście o tej porze ruch na stacji był znikomy. Pas odnalazł pracownik obiektu, który zachował zimną krew, wiedząc, że wcześniej w toalecie przebywała policjantka, natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy 112.
Dyżurny płockiej komendy niezwłocznie skierował na miejsce patrol oraz powiadomił Komendanta Miejskiego. Po odzyskaniu sprzętu i szczegółowych oględzinach potwierdzono, że wyposażenie jest kompletne i niczego nie brakuje. Mimo że broń szybko wróciła do jednostki, sprawa została potraktowana bardzo poważnie. Poinformowano Wydział Kontroli KWP w Radomiu oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji (BSWP).
Komendant Miejski Policji w Płocku wszczął wobec funkcjonariuszki postępowanie dyscyplinarne już następnego dnia po incydencie. 21 stycznia 2026 roku rzecznik dyscyplinarny uznał winę policjantki. Za rażące niedopełnienie obowiązków nałożono na nią karę dyscyplinarną w postaci nagany. To jednak nie koniec problemów kobiety. Materiały dotyczące zdarzenia zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej w Płocku, która prowadzi odrębne postępowanie pod kątem niedopełnienia obowiązków i stworzenia potencjalnego zagrożenia.







Napisz komentarz
Komentarze