piątek, 13 lutego 2026 12:05

Miały być ubrania, były halucynogenne grzyby. Potężny transport muchomorów zatrzymany w Dorohusku

Mundurowi z przejścia granicznego w Dorohusku przecierali oczy ze zdziwienia. Zamiast zadeklarowanej odzieży i listów, w ciężarówce z Ukrainy znaleźli ponad 34 kilogramy suszonych muchomorów czerwonych. Ten „magiczny” transport, wart fortunę na czarnym rynku, miał trafić na Łotwę.
Miały być ubrania, były halucynogenne grzyby. Potężny transport muchomorów zatrzymany w Dorohusku
Straż Graniczna

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Białej Podlaskiej rutynowo skierowali wjeżdżający do Polski samochód ciężarowy na prześwietlenie promieniami RTG. Według dokumentów przewozowych, auto miało być wypełnione zwykłymi przesyłkami pocztowymi: odzieżą, rzeczami osobistymi i listami. Skaner wykazał jednak, że zawartość czterech pudeł znacząco odbiega od tego, co widniało w deklaracji.

Szczegółowa kontrola rozwiała wszelkie wątpliwości. Wewnątrz kartonów policjanci znaleźli starannie wysuszone kapelusze muchomora czerwonego. Łączna waga nielegalnego towaru wyniosła ponad 34 kilogramy. Choć muchomor czerwony kojarzy się z bajkowym lasem, w świecie przestępczym jest poszukiwanym surowcem. Grzyby te zawierają silne związki psychoaktywne, które od kwietnia 2025 roku znajdują się na oficjalnej liście substancji zakazanych przez Ministra Zdrowia.

Przesyłka nadana na Ukrainie miała przez Polskę dotrzeć do odbiorcy na Łotwie. Dzięki czujności celników i wykorzystaniu technologii RTG, plan przemytników spalił na panewce. Nadbużański Oddział Straży Granicznej wszczął już postępowanie przygotowawcze. Kierowca ciężarówki, obywatel Ukrainy, usłyszał zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Za przewóz substancji psychoaktywnych grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności. Cały zabezpieczony towar trafi do laboratorium, gdzie eksperci dokładnie zbadają stężenie psychotropów w suszu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze