W niedzielę, 15 lutego, około godziny 9:00, policjanci z pabianickiej drogówki zatrzymali w Konstantynowie Łódzkim Opla. Kierowca jechał o 12 km/h za szybko. Podczas interwencji na ulicy Lutomierskiej 24-latek zachowywał się nerwowo i twierdził, że nie ma dokumentów. W pewnym momencie brutalnie popchnął policjanta i rzucił się do ucieczki pieszo.
Desperacja mężczyzny była tak wielka, że zdecydował się na skok do rzeki. Jeden z funkcjonariuszy nie odpuścił, wyciągnął uciekiniera na brzeg i obezwładnił. Szybko okazało się, dlaczego 24-latek tak bardzo chciał uniknąć spotkania z mundurowymi. Był poszukiwany przez sąd w Bełchatowie do odbycia kary więzienia, nie miał uprawnień do jazdy, a w przeszłości był wielokrotnie notowany za włamania i narkotyki.
Podczas gdy policjanci zajmowali się mokrym uciekinierem, z samochodu nagle wysiadł pasażer i zniknął w pobliskich uliczkach. Intuicja podpowiadała stróżom prawa, że on również ma coś na sumieniu. Co więcej, w porzuconym aucie policjanci znaleźli dokumenty jeszcze innej osoby oraz narzędzia, które mogły służyć do dokonywania włamań. Sytuacja stała się na tyle poważna, że Komendant Powiatowy Policji w Pabianicach, podinsp. Robert Ludwikowski, ogłosił dla jednostki alarm. Do akcji ruszyły kolejne patrole.
Szeroko zakrojone działania szybko przyniosły efekt. 36-letni pasażer został namierzony i zatrzymany wkrótce po ucieczce z auta. Okazało się, że szukał go sąd w Łodzi za wcześniejsze włamania. Ma do odbycia 30 dni kary. "Najgrubszą rybą" okazał się 29-letni właściciel dokumentów znalezionych w aucie. Został ujęty błyskawicznie, a poszukiwał go sąd w Wejherowie (5 miesięcy odsiadki) oraz prokuratury w Grudziądzu i Mogilnie. Na koncie ma m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i bezprawne pozbawienie wolności człowieka. Z kolei 24-letni kierowca oprócz zaległej kary więzienia usłyszał teraz nowy zarzut - naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza.
Wszyscy trzej mężczyźni, mieszkańcy Konstantynowa Łódzkiego, zakończyli niedzielną podróż w areszcie śledczym. Dzięki czujności i determinacji pabianickich policjantów, trzy osoby unikające sprawiedliwości trafiły tam, gdzie ich miejsce – za kraty.









Napisz komentarz
Komentarze