Wszystko zaczęło się od pozornie niewinnego zaproszenia. 44-latka umówiła się z 69-letnim mieszkańcem Namysłowa na spotkanie. Gdy senior o ustalonej porze lojalnie opuścił swoją posesję, by dotrzeć na miejsce, kobieta przystąpiła do realizacji przebiegłego planu. Wspólnie ze swoim 35-letnim partnerem wykorzystali nieobecność gospodarza i weszli do jego domu. Ich celem był portfel. Para ukradła dokumenty oraz gotówkę, po czym rzuciła się do ucieczki, licząc na to, że znikną, zanim senior zorientuje się, że został wystawiony.
Poszkodowany 69-latek szybko powiadomił policję. Funkcjonariusze z namysłowskiej prewencji, dysponując rysopisem podejrzanych, natychmiast przeczesali miasto. Pierwszy wpadł 35-latek. Policjanci zauważyli go na jednej z ulic, mężczyzna na widok radiowozu gwałtownie zmienił kierunek marszu i nerwowo oglądał się za siebie. To wystarczyło, by mundurowi podjęli interwencję. Chwilę później był już w kajdankach. W tym samym czasie drugi patrol namierzył 44-letnią „znajomą” seniora w rejonie dworca PKP. Podczas przeszukania okazało się, że kobieta wciąż ma przy sobie skradziony portfel z całą zawartością.
Para „wspólników” trafiła prosto do policyjnego aresztu. Kryminalni przedstawili im zarzuty kradzieży dokumentów i pieniędzy. Oboje przyznali się do zarzucanych im czynów. Za żerowanie na zaufaniu starszego mężczyzny grozi im teraz kara do 2 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze