Para opuściła Polskę pod koniec ubiegłego roku. Wyjechali w pośpiechu, zanim jeszcze zapadły prawomocne wyroki w sprawach karnych, które przeciwko nim prowadzono. Prawdopodobnie liczyli na to, że będąc poza zasięgiem krajowej policji, uda im się przeczekać najgorsze. Ich plan działał do momentu, w którym „sprawy urzędowe” zmusiły ich do powrotu w rodzinne strony. Gdy tylko pojawili się na terenie gminy Jeziorany, informacja o ich obecności błyskawicznie dotarła do mundurowych.
W środę, 18 lutego, policjanci z Biskupca oraz Jezioran przeprowadzili wspólną akcję. Małżonkowie zostali kompletnie zaskoczeni. Zamiast załatwienia formalności w urzędzie, musieli zmierzyć się z formalnościami na komisariacie. Okazało się, że lista grzechów obojga jest długa, a systemy informatyczne policji aż „świeciły się” od ich nazwisk.
Bilans „dokonań” małżeńskiego duetu jest imponujący. 33-letni mężczyzna był poszukiwany listem gończym oraz dwoma nakazami doprowadzenia. Ma na koncie rozbój oraz dwie kradzieże. Za te czyny spędzi w więzieniu ponad 4 lata. 33-letnia kobieta nie ustępowała partnerowi w konfliktach z prawem. Ścigano ją dwoma listami gończymi za kradzieże oraz nakazem doprowadzenia za oszustwo. Łącznie ma do odbycia karę blisko 10 miesięcy pozbawienia wolności. Prosto z policyjnej celi oboje zostali przetransportowani do oddzielnych zakładów karnych.








Napisz komentarz
Komentarze