sobota, 21 lutego 2026 14:53

Idiotyczna wpadka 25-latka. Po narkotykach dzwonił na 112 i chciał zamówić taksówkę

Niektórzy przestępcy robią wszystko, by zniknąć z radaru służb, ale 25-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego postanowił pójść w zupełnie innym kierunku. Mężczyzna, za którym wystawiono list gończy, uznał, że numer alarmowy 112 służy do zamawiania transportu. Jego upór był tak wielki, że dyżurny zamiast taksówki wysłał mu policyjny patrol. Finał tej interwencji brzmi jak scenariusz kiepskiej komedii: „klient” pojechał prosto do więzienia, a jego współlokator wpadł, bo w nieodpowiednim momencie wszedł do pokoju z woreczkiem narkotyków w dłoni.
Idiotyczna wpadka 25-latka. Po narkotykach dzwonił na 112 i chciał zamówić taksówkę
archiwum

Wszystko zaczęło się od serii uciążliwych telefonów na numer 112. Operator wielokrotnie tłumaczył 25-latkowi, że linia alarmowa służy do ratowania życia, a nie do wzywania taryfy. Mężczyzna był jednak nieugięty i po czwartym połączeniu stało się jasne, że jedynym sposobem na zakończenie tej „zamówieniowej” sagi jest wysłanie mundurowych pod wskazany adres. Dyżurny z Żywca skierował tam patrol, by raz na zawsze wyjaśnić zgłaszającemu przeznaczenie numerów ratunkowych.

Gdy policjanci dotarli na miejsce i wylegitymowali uciążliwego rozmówcę, szybko zrozumieli, dlaczego 25-latek tak bardzo potrzebował transportu. Systemy policyjne rozświetliły się na czerwono – mężczyzna był poszukiwany listem gończym i powinien od dawna przebywać w zakładzie karnym. Funkcjonariusze z radością zaoferowali mu „darmowy kurs”, ale na tym niespodzianki się nie skończyły.

W trakcie, gdy policjanci wypisywali dokumenty i zakuwali 25-latka w kajdanki, do pokoju zajrzał jego 27-letni współlokator. Mężczyzna, wiedziony ciekawością, wszedł prosto przed oblicze mundurowych, trzymając w ręku... przezroczystą foliową torebkę z podejrzanym proszkiem. Wstępne badanie narkotesterem potwierdziło najgorsze obawy gospodarza – w środku znajdowały się środki odurzające.

Bilans tej nietypowej interwencji jest dla lokatorów tragiczny. Uparty 25-latek w końcu doczekał się podwózki – tyle że radiowozem prosto do aresztu, gdzie odsiedzi zasądzony wyrok. Jego 27-letni kolega za posiadanie narkotyków wkrótce stanie przed sądem. Żywieccy policjanci przypominają: numer 112 to nie biuro obsługi klienta, a nadmierna pewność siebie połączona z brakiem rozsądku to najkrótsza droga do więziennej pryczy.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze