sobota, 21 lutego 2026 17:05

Szukali go Niemcy, a zatrzymali Polacy. 41-letni Ukrainiec był ścigany za szmuglowanie migrantów

Mogą zmieniać kraje i tożsamości, ale przed nowoczesnymi systemami śledczymi nie ukryją się na długo. Przekonał się o tym 41-letni obywatel Ukrainy, który od początku roku figurował w bazach danych jako jeden z najbardziej poszukiwanych przestępców transgranicznych. Mężczyzna, ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania za masowy przemyt migrantów, wpadł w ręce kryminalnych z Koszalina. Choć niemiecki wymiar sprawiedliwości deptał mu po piętach, kres jego ucieczce położyli dopiero polscy funkcjonariusze.
Szukali go Niemcy, a zatrzymali Polacy. 41-letni Ukrainiec był ścigany za szmuglowanie migrantów
Policja w Koszalinie

Od stycznia 2026 roku 41-latek był „gorącym nazwiskiem” w europejskich kartotekach. Niemieckie sądy wydały za nim Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), oskarżając go o wielokrotne, nielegalne przewożenie migrantów przez granice państwowe. Nie był to jednak drobny incydent, śledczy ustalili, że mężczyzna uczynił z przemytu ludzi stałe i niezwykle dochodowe źródło zarobku. Skala jego działalności była na tyle duża, że stał się on priorytetem dla międzynarodowych służb.

Dzięki precyzyjnej pracy operacyjnej, policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie ustalili, że poszukiwany może przebywać na ich terenie. Funkcjonariusze dyskretnie monitorowali wytypowane miejsca, aż w końcu doszło do zatrzymania. 41-latek był kompletnie zaskoczony, liczył na to, że ucieczka poza granice Niemiec i ukrycie się w Polsce pozwoli mu na stałe uniknąć odpowiedzialności.

Zatrzymanie obywatela Ukrainy to pokaz siły współpracy międzynarodowej. Wykorzystanie narzędzia, jakim jest ENA, pozwoliło na natychmiastowe podjęcie czynności prawnych tuż po ujęciu sprawcy. Obecnie mężczyzna przebywa w areszcie, gdzie oczekuje na decyzję sądu. Kluczowym elementem postępowania będzie procedura ekstradycyjna, która prawdopodobnie zakończy się wydaleniem go z kraju i przekazaniem w ręce niemieckiej policji.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze