niedziela, 15 marca 2026 19:02

„Sprytny” plan 51-latka zawiódł. Myślał, że kradnie na wykroczenie, odpowie za przestępstwo

Pewien 51-letni mieszkaniec Wałbrzycha opracował plan, który w jego mniemaniu miał zapewnić mu bezkarność, a co najwyżej niskie mandaty. Mężczyzna regularnie okradał jeden z marketów, dbając o to, by każda pojedyncza kradzież nie przekroczyła ustawowego progu przestępstwa. Przeliczył się jednak, policjanci zastosowali przepis, którego się nie spodziewał.
„Sprytny” plan 51-latka zawiódł. Myślał, że kradnie na wykroczenie, odpowie za przestępstwo
archiwum

Do zatrzymania doszło w minioną niedzielę przed południem. Kryminalni z pierwszego komisariatu zapukali do mieszkania przy ul. Wrocławskiej na Szczawnienku. Ich celem był 51-letni mężczyzna, który od 4 do 29 listopada zeszłego roku uczynił sobie stałe źródło zaopatrzenia z marketu przy ul. Wieniawskiego na Podzamczu.

Podejrzany działał metodycznie. W ciągu niespełna miesiąca pojawił się w sklepie sześć razy, wynosząc alkohol, odzież oraz żywność. Za każdym razem dbał o to, by wartość skradzionych produktów nie przekroczyła 800 złotych. Wierzył, że dzięki temu w razie wpadki odpowie jedynie za serię wykroczeń, które kończą się zazwyczaj grzywną.

Zdziwienie wałbrzyszanina było ogromne, gdy usłyszał zarzuty. Policjanci zsumowali wszystkie jego „wyczyny”. Zgodnie z Kodeksem karnym, kradzieże dokonywane w krótkich odstępach czasu z góry powziętym zamiarem traktuje się jako jeden czyn ciągły. W tym przypadku łączna wartość strat przekroczyła 1,2 tys. złotych, co automatycznie przeniosło sprawę z poziomu wykroczeń na poziom przestępstwa.

51-latek przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Zamiast drobnych kar finansowych, o których marzył, teraz musi liczyć się z bardzo poważnymi konsekwencjami. Za kradzież mienia w warunkach czynu ciągłego grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje wałbrzyski sąd.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze