Do zatrzymania doszło 17 lutego w markecie przy ul. Kasztelańskiej w Przemęcie. Czujni pracownicy ochrony, obserwując monitoring, rozpoznali mężczyznę, który już wcześniej pojawiał się w sklepie i kradł towar, wymykając się pogoni. Tym razem scenariusz był inny - gdy 37-latek zorientował się, że jest obserwowany, porzucił łup i rzucił się do ucieczki. Ochroniarze byli jednak szybsi i obezwładnili go do czasu przyjazdu policji.
Kiedy na miejscu pojawili się funkcjonariusze z Przemętu, rutynowe legitymowanie szybko zmieniło charakter interwencji. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że zatrzymany to "stary znajomy" wymiaru sprawiedliwości. Od sierpnia 2025 roku mężczyzna był poszukiwany listem gończym przez Sąd Rejonowy w Głogowie, miał do odbycia karę więzienia za wcześniejsze kradzieże, której skutecznie unikał.
Sprawą zajęli się kryminalni z Wolsztyna, którzy skrupulatnie przeanalizowali nagrania z monitoringów w całym regionie. Efekt? Mężczyźnie przedstawiono już 10 zarzutów kradzieży, których dopuścił się tylko w styczniu i lutym tego roku na terenie powiatu wolsztyńskiego. Mechanizm działania był zawsze podobny. Wybierał dyskonty jednej sieci handlowej na terenie Wielkopolski i Dolnego Śląska, a jego łupem padały głównie: alkohol, kawa, słodycze, odzież oraz artykuły przemysłowe. Za każdym razem wartość skradzionych towarów oscylowała między tysiącem a trzema tysiącami złotych.
Policjanci z Wolsztyna nawiązali już kontakt z innymi jednostkami w kraju, gdzie dochodziło do podobnych kradzieży. Wszystko wskazuje na to, że lista zarzutów wobec 37-latka znacznie się wydłuży. Mężczyzna trafił już do zakładu karnego, gdzie rozpocznie odbywanie zaległego wyroku. Za nowe przestępstwa grozi mu dodatkowe 5 lat pozbawienia wolności.








Napisz komentarz
Komentarze