poniedziałek, 23 lutego 2026 20:31

Ryknął wydechem i dostał 4 tysiące mandatu - "słychać go było wcześniej niż widać"

Młody kierowca Volkswagena przekonał się, że głośny wydech i nadmiernie przyciemnione szyby to kosztowna kombinacja. Podczas sobotniej kontroli w Wadowicach policjanci użyli sonometru, który wskazał wartość bliską startującemu odrzutowcowi. Efekt? 4 tysiące złotych kary i utrata dowodu rejestracyjnego.
Ryknął wydechem i dostał 4 tysiące mandatu - "słychać go było wcześniej niż widać"
KPP w Wadowicach

W sobotę, 21 lutego, funkcjonariusze wadowickiej drogówki patrolowali ulicę Wojska Polskiego. Ich uwagę przykuł Volkswagen, którego - jak relacjonują mundurowi - „słychać go było wcześniej niż widać”. Agresywny dźwięk silnika stał się powodem do natychmiastowego zatrzymania pojazdu. Policjanci użyli specjalistycznego urządzenia do pomiaru poziomu głośności - sonometru. Wynik zaskoczył nawet doświadczonych funkcjonariuszy. Urządzenie wykazało aż 116 dB. Dla porównania, dopuszczalna norma dla tego typu samochodu to 93 dB.

Warto zaznaczyć, że skala decybelowa jest logarytmiczna - wzrost o kilka jednostek oznacza ogromną różnicę w odczuwalnym hałasie. Podczas szczegółowych oględzin okazało się, że stan techniczny Volkswagena pozostawia wiele do życzenia również w innych kwestiach. Policjanci zakwestionowali m.in. zbyt mocno przyciemnione szyby boczne przednie, co znacznie ogranicza widoczność kierowcy, zwłaszcza po zmroku. Dodatkowo w aucie stwierdzono brak obowiązkowego wyposażenia.

21-letni mieszkaniec powiatu wadowickiego za swoją pasję do „tuningu” zapłaci wyjątkowo wysoką cenę. Otrzymał mandat na 3 000 zł za zły stan techniczny (hałas i szyby) oraz mandat na 1 000 zł za brak obowiązkowego wyposażenia. Policjanci zatrzymali też dowód rejestracyjny pojazdu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze