Do bulwersującego incydentu doszło podczas kursu na warszawski Grochów. Taksówkarz przewoził czterech pasażerów, którzy byli tak pijani, że po dotarciu na miejsce jeden z nich nie był w stanie o własnych siłach opuścić pojazdu. Gdy kierowca, wykazując się dobrą wolą, zaczął pomagać mężczyźnie wyjść z auta, sytuacja nagle wymknęła się spod kontroli. Agresywni pasażerowie, bez żadnego wyraźnego powodu, rzucili się na taksówkarza. W trakcie szarpaniny dotkliwie go pobili, a furię wyładowali także na samochodzie - w aucie urwano lusterka i porysowano karoserię.
Policjanci wezwali na miejsce pomoc medyczną dla poszkodowanego i natychmiast ruszyli w pościg za sprawcami. Grupa została namierzona w jednym z pobliskich mieszkań. Funkcjonariusze zabezpieczyli odzież zatrzymanych, na której widoczne były ślady walki. Cała czwórka usłyszała już zarzuty pobicia, a dwóch z nich dodatkowo odpowie za zniszczenie mienia. Prokuratura zastosowała wobec podejrzanych dozory policyjne oraz surowe zakazy zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym kierowcą.









Napisz komentarz
Komentarze