Do tej niecodziennej interwencji doszło w poniedziałek, 23 lutego, około godziny 14:15. Do Komendy Powiatowej Policji w Łasku zadzwonił mężczyzna, który podczas przeglądania internetu przeżył spore zaskoczenie. Na oficjalnej stronie policji odnalazł własny wizerunek opatrzony jednoznacznym podpisem: osoba poszukiwana. 43-latek, zamiast zapakować walizkę lub skontaktować się z prawnikiem, postanowił złożyć „reklamację” u źródła. Dopytywał dyżurnego, dlaczego widnieje w systemie i czy funkcjonariusze przypadkiem nie pomylili go z kimś innym.
Dyżurny, zachowując kamienną twarz i pełen profesjonalizm, poprosił dzwoniącego o cierpliwość. Poinformował go, że zaraz wyśle na miejsce patrol, który „zweryfikuje ewentualną pomyłkę” i wyjaśni wszelkie wątpliwości na miejscu. 43-letni mieszkaniec Łodzi, przekonany o słuszności swoich racji, posłusznie czekał pod wskazanym adresem.
Kiedy na miejscu pojawili się mundurowi, szybko okazało się, że policyjne systemy informatyczne działają bez zarzutu, a na stronie internetowej nie było błędu. Po wylegitymowaniu mężczyzny potwierdzono, że jest on poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kary pozbawienia wolności za kradzież. Zamiast odpowiedzi na pytanie o „pomyłkę”, mężczyzna usłyszał kliknięcie kajdanek. Zgodnie z wcześniejszym wyrokiem sądu, najbliższe 75 dni spędzi w zakładzie karnym.







Napisz komentarz
Komentarze