Wszystko zaczęło się od zgłoszenia mieszkańca powiatu łomżyńskiego, który zwabiony atrakcyjną ofertą w internecie, stracił ogromne pieniądze. Sprawą zajęli się specjaliści z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą KMP w Łomży przy wsparciu funkcjonariuszy CBŚP we Wrocławiu. Szybko okazało się, że jeden poszkodowany to tylko wierzchołek góry lodowej.
Podejrzani - 50-latek z Jelcza i 46-latek z Wrocławia - działali według precyzyjnego planu. Na portalach ogłoszeniowych zamieszczali zdjęcia i opisy luksusowych aut, którymi w rzeczywistości nigdy nie dysponowali. Dane pojazdów były fikcyjne, ale oferta na tyle kusząca, że chętni znajdowali się w całej Polsce. Warunkiem „rezerwacji” auta była wpłata zaliczki, zazwyczaj w wysokości 20% wartości pojazdu. Kwoty, jakie nieświadomi klienci przelewali oszustom, wahały się od 20 do nawet 90 tysięcy złotych. Aby zatrzeć ślady i utrudnić wykrycie procederu, sprawcy co dwa miesiące zmieniali spółki, pod którymi prowadzili działalność.
Drobiazgowe śledztwo, nadzorowane przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, doprowadziło do zebrania niepodważalnych dowodów. Każdy z mężczyzn usłyszał aż 212 zarzutów dotyczących oszustw dokonanych w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. W trakcie działań policjanci zabezpieczyli mienie sprawców o łącznej wartości ponad 540 000 złotych. To jednak kropla w morzu potrzeb, biorąc pod uwagę, że łączny bilans strat pokrzywdzonych sięga 6 milionów złotych.
Akt oskarżenia trafił już do Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Ponieważ oskarżeni uczynili sobie z oszustw stałe źródło dochodu i działali w zorganizowanej grupie, grozi im wyjątkowo surowa kara - nawet 15 lat pozbawienia wolności. To koniec luksusowego życia budowanego na krzywdzie setek ludzi z całego kraju.







Napisz komentarz
Komentarze