poniedziałek, 2 marca 2026 23:21

Diler sprzedawał narkotyki przez ogrodzenie posesji. Nie miał pojęcia, że obserwują go kryminalni

Miała być szybka transakcja „przez ogrodzenie”, a skończyło się twardym lądowaniem w areszcie. Policjanci z Rumi zatrzymali mężczyznę, który w domowym zaciszu prowadził regularną hurtownię środków odurzających. Ponad pół tysiąca porcji handlowych narkotyków trafiło do policyjnego depozytu.
Diler sprzedawał narkotyki przez ogrodzenie posesji. Nie miał pojęcia, że obserwują go kryminalni
Policja Pomorska

Do zatrzymania doszło w czwartek wieczorem. Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji w Rumi od dłuższego czasu obserwowali poczynania 34-latka. Moment uderzenia był dla mężczyzny całkowitym zaskoczeniem. Mundurowi „nakryli” go dokładnie w chwili, gdy podawał narkotyki klientowi przez ogrodzenie posesji.

Prawdziwy arsenał zabronionych substancji znajdował się jednak wewnątrz domu. Podczas przeszukania sypialni kryminalni trafili na nietypowy „lunch box”. Zamiast kanapek, w plastikowym pudełku na stole znajdowały się przygotowane do sprzedaży narkotyki. Policjanci zabezpieczyli znaczną ilość amfetaminy, marihuanę i kilkadziesiąt tabletek ecstasy.

Łącznie zarekwirowano towar, z którego można by przygotować około 525 porcji handlowych. Wszystkie substancje zostały przekazane do szczegółowych badań laboratoryjnych. Zatrzymany 34-latek został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie, gdzie spędził kilka dni w policyjnej celi. W sobotę sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Wejherowie. Biorąc pod uwagę wagę dowodów oraz skalę procederu, sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Dziś rano podejrzany został przewieziony do aresztu śledczego. Za handel znacznymi ilościami narkotyków polskie prawo przewiduje wyjątkowo surową karę - od 2 do nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze