Do dramatycznych wydarzeń doszło w Warszawie. Mechanizm oszustwa był typowy. Do 89-letniego mężczyzny zadzwonił rzekomy „funkcjonariusz” z informacją, że jego oszczędności w banku są zagrożone przez nieuczciwych pracowników. Senior, chcąc ratować dorobek życia, postępował zgodnie z instrukcjami: wypłacił 25 tysięcy złotych i przekazał je pod drzwi pod hasłem „kurier”. Przestępcy nie poprzestali na jednej wypłacie, wysłali 89-latka do kolejnego banku po następne pieniądze. Nie wiedzieli jednak, że są już na celowniku kryminalnych.
Policjanci z Bemowa oraz funkcjonariusze operacyjni z KSP błyskawicznie namierzyli kryjówkę sprawców w Śródmieściu. Podczas nalotu na mieszkanie zatrzymano 15-latka oraz 17-latka. Na miejscu policjanci odnaleźli część skradzionej gotówki oraz ponad 200 gramów marihuany i mefedronu. To jednak nie był koniec. Kolejne działania operacyjne doprowadziły mundurowych na Targówek, gdzie zatrzymano trzeciego wspólnika, również 17-latka. Jak się okazało, obaj starsi nastolatkowie byli wcześniej wielokrotnie poszukiwani przez ośrodki wychowawcze.
Zatrzymana trójka usłyszała zarzuty oszustwa oraz usiłowania oszustwa, działając wspólnie i w porozumieniu. Najmłodszy z nich, 15-latek, odpowie dodatkowo za posiadanie znacznej ilości narkotyków. Decyzje sądu były stanowcze. Dwaj 17-latkowie zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące, a 15-latek trafił na ten sam okres do schroniska dla nieletnich. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola. Za oszustwo dorosłym sprawcom grozi do 8 lat więzienia. W tym przypadku nastolatkowie przekonali się, że wiek nie chroni przed surowymi konsekwencjami prawnymi.








Napisz komentarz
Komentarze