czwartek, 5 marca 2026 17:51

Budowlaniec remontował domy kradzionymi materiałami. Robił wałki ze znajomą na kasie samoobsługowej

Wykorzystywali kasy samoobsługowe, by za bezcen wynosić profesjonalny sprzęt i materiały budowlane. 43-letnia kobieta i jej 40-letni wspólnik okradli jeden z marketów na łączną kwotę blisko 20 tysięcy złotych. Policjanci z Płocka nie tylko zatrzymali sprawców, ale odkryli też, że skradziony towar służył do prowadzenia usług remontowych.
Budowlaniec remontował domy kradzionymi materiałami. Robił wałki ze znajomą na kasie samoobsługowej
Mazowiecka Policja

Kryminalni z Komisariatu Policji w Płocku zakończyli sprawę serii kradzieży, do których dochodziło w lutym w jednym z lokalnych marketów budowlanych. Duet złodziei opracował metodę, która przez pewien czas pozwalała im unikać czujności ochrony. Mechanizm przestępstwa był powtarzalny. Para wybierała drogie artykuły budowlane i elektronarzędzia, a następnie udawała się do kas samoobsługowych. Tam skanowali jedynie drobne przedmioty o wartości około 30 złotych. Po uregulowaniu symbolicznego rachunku, z pełnym wózkiem wartym w rzeczywistości kilka tysięcy złotych, spokojnie opuszczali teren sklepu.

Dzięki żmudnej pracy operacyjnej płoccy funkcjonariusze namierzyli "przestępczą parę". Zatrzymana 43-letnia mieszkanka Płocka oraz 40-letni mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego nie kryli zaskoczenia wizytą policji. Podczas przeszukania garażu należącego do 43-latki, policjanci odnaleźli część skradzionego mienia. Szybko wyszło na jaw, co działo się z resztą łupów. 40-letni wspólnik kobiety zajmował się usługami remontowymi. Jak ustalili śledczy, mężczyzna do pracy u klientów wykorzystywał materiały i narzędzia, które wcześniej zostały skradzione z marketu.

Zatrzymani usłyszeli już zarzuty kradzieży, do których się przyznali. Ich łączny "zarobek" oszacowano na blisko 20 tysięcy złotych. Teraz za swoją pomysłowość odpowiedzą przed sądem. Zgodnie z kodeksem karnym za kradzież grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci odzyskali część skradzionych przedmiotów, które wkrótce powrócą na sklepowe półki. Sprawa jest przestrogą dla innych – nowoczesne systemy monitoringu i analiza danych z kas samoobsługowych pozwalają na wykrycie takich nieprawidłowości nawet z dużym opóźnieniem.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze