Sprawa miała swój początek 16 stycznia, dzięki czujności pracownika jednego ze sklepów w Człuchowie. Mężczyzna rozpoznał kobiety, które brały udział w kradzieży w sierpniu ubiegłego roku, i zauważył, że kręcą się w pobliżu placówki. Natychmiast powiadomił policję. Skierowany na miejsce patrol zatrzymał trzy kobiety w wieku 21, 24 i 29 lat. Przy zatrzymanych znaleziono torby z nową odzieżą o wartości blisko 600 złotych. To był jednak dopiero wierzchołek góry lodowej.
Prawdziwy szok przeżyli funkcjonariusze podczas przeszukania pomieszczeń mieszkalnych zajmowanych przez kobiety na terenie gminy Człuchów. Wewnątrz ujawniono ogromne ilości ubrań damskich i męskich, łącznie policjanci wynieśli z mieszkania 72 worki wypełnione odzieżą. W toku śledztwa zatrzymano również 46-letniego ojca kobiet. Śledczy ustalili, że od czerwca 2025 roku mężczyzna pomagał córkom w ukrywaniu i sprzedaży kradzionych fantów. 46-latek usłyszał zarzut paserstwa, do którego jednak się nie przyznał.
Z ustaleń policji wynika, że kobiety okradały sklepy w promieniu 100 kilometrów od Człuchowa, a do tej pory właścicielom sklepów udało się rozpoznać 966 sztuk odzieży jako swoją własność. Łączna wartość odzyskanego mienia to ponad 31 tysięcy złotych.
Trzy siostry usłyszały zarzuty kradzieży i przyznały się do winy. Zgodnie z Kodeksem karnym zarówno za kradzież, jak i za paserstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci zaznaczają, że sprawa ma charakter rozwojowy. Funkcjonariusze nadal pracują nad powiązaniem pozostałych ubrań z konkretnymi sklepami, co może oznaczać kolejne zarzuty dla podejrzanych.







Napisz komentarz
Komentarze