poniedziałek, 9 marca 2026 11:29

Wyszedł z aresztu i natychmiast napadł tę samą kobietę. 45-letni recydywista zatrzymany

To historia, która wydaje się nieprawdopodobna, a jednak wydarzyła się naprawdę na warszawskiej Pradze. 45-letni mężczyzna, podejrzany o brutalne napady na kobiety, opuścił areszt śledczy i jeszcze tego samego dnia... ponownie okradł tę samą ofiarę. Kryminalni z Pragi-Północ namierzyli go błyskawicznie.
Wyszedł z aresztu i natychmiast napadł tę samą kobietę. 45-letni recydywista zatrzymany
Komenda Stołeczna Policji

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę, 7 marca, przy ulicy Brechta w Warszawie. Zaledwie kilka godzin po tym, jak 45-latek odzyskał wolność, doszło do tzw. „kradzieży szczególnie zuchwałej”. Sprawca podszedł do kobiety, wyrwał jej torebkę i rzucił się do ucieczki w kierunku ulicy Równej. Najbardziej wstrząsającym faktem w tej sprawie jest to, że pokrzywdzoną okazała się ta sama kobieta, która padła ofiarą tego samego mężczyzny w grudniu ubiegłego roku. Wówczas napastnik był znacznie bardziej brutalny, szarpał i popchnął swoją ofiarę, siłą odbierając jej mienie.

Tamto zdarzenie odbiło się szerokim echem w mediach ogólnopolskich, a mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu. Jak ustalili policjanci, w sobotę 45-latek opuścił mury aresztu i niemal natychmiast postanowił wrócić na drogę przestępstwa, wybierając tę samą osobę, którą skrzywdził kilka miesięcy wcześniej. Kryminalni z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, dzięki doskonałemu rozpoznaniu, błyskawicznie wytypowali sprawcę. Dobrze znany mundurowym 45-latek został zauważony w okolicy ulicy Równej. Podczas legitymowania policjanci potwierdzili jego tożsamość i dokonali zatrzymania.

Mężczyzna przyznał się do winy. Wyznał śledczym, że z ukradzionej torebki zabrał jedynie gotówkę, a resztę przedmiotów wyrzucił do śmietnika między blokami. Policjanci odnaleźli skradzione mienie oraz zabezpieczyli przy zatrzymanym 136,48 zł. Zatrzymany 45-latek trafił do policyjnej celi. Fakt, że dopuścił się niemal identycznego przestępstwa wobec tej samej osoby zaledwie kilka godzin po wyjściu na wolność, będzie miał kluczowe znaczenie dla wymiaru sprawiedliwości. Śledczy analizują teraz zebrany materiał dowodowy, a o dalszym losie mężczyzny ponownie zadecyduje sąd.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze