wtorek, 10 marca 2026 15:59

Zasnął za kółkiem po uderzeniu w drzewo. Miał 3 promile i jechał do kolegi "na piwo"

Sceny jak z filmu rozegrały się w miejscowości Laska (gmina Nowa Wieś Lęborska). Kompletnie pijany kierowca Nissana zjechał z drogi, otarł się o drzewo i zatrzymał na skarpie. Gdy na miejsce dotarły służby, mężczyzna spał tak twardym snem, że policjanci mieli problem z jego dobudzeniem. Finał tej historii to surowy wyrok sądu i dotkliwe kary finansowe.
Zasnął za kółkiem po uderzeniu w drzewo. Miał 3 promile i jechał do kolegi "na piwo"
Policja w Lęborku

Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie. Przechylone na bok auto zauważyła przypadkowa spacerowiczka. Kobieta podeszła do pojazdu, by sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Widok kierowcy leżącego bez ruchu na fotelu przeraził ją na tyle, że natychmiast zadzwoniła pod numer alarmowy, informując, że mężczyzna nie daje oznak życia. Jako pierwsi pod skarpę zajechali policjanci z lęborskiej drogówki. Drzwi Nissana były zablokowane, więc funkcjonariusze musieli użyć siły, by dostać się do środka. Szybko okazało się, że "brak oznak życia" to w rzeczywistości efekt ekstremalnego upojenia alkoholowego. 32-letni mieszkaniec powiatu słupskiego po prostu spał i nie reagował na pierwsze próby dobudzenia.

Badanie alkotestem wyjaśniło przyczynę tak twardego snu - mężczyzna miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu. Choć z jego wargi sączyła się krew, ratownicy medyczni uznali, że nie wymaga on hospitalizacji. Podczas przesłuchania wyszły na jaw kolejne absurdalne szczegóły. Mężczyzna przyznał, że w trakcie jazdy korzystał z telefonu komórkowego. Tłumaczył policjantom, że rozmawiał właśnie z kolegą, do którego... jechał na piwo. Za to wykroczenie otrzymał mandat w wysokości 500 zł. Kolejne 2500 zł mandatu mundurowi nałożyli na niego za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Policja nie traciła czasu -32-latek został zatrzymany, a już w poniedziałek stanął przed sądem w trybie przyspieszonym. Wymiar sprawiedliwości okazał się bardzo surowy dla nietrzeźwego kierowcy. Sąd orzekł wobec 32-latka pięcioletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, 7500 zł grzywny, 8000 zł świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, 5000 zł nawiązki na rzecz Skarbu Państwa i zwrot kosztów sądowych w kwocie 790 zł. Łącznie, poza mandatami, "drzemka" w Nissanie będzie kosztować mieszkańca powiatu słupskiego ponad 21 tysięcy złotych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze