środa, 11 marca 2026 11:45

Pechowy finał miłosnego sporu. Wezwała policję na byłego, zatrzymali... jej obecnego partnera

Policyjna interwencja dotycząca kłótni byłych partnerów w Sopocie przybrała nieoczekiwany obrót. Choć mundurowi przyjechali, by uspokoić wzburzone emocje podczas odbierania rzeczy z mieszkania, akcja zakończyła się w kajdankach. Jak się okazało, nowy wybranek kobiety był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości.
Pechowy finał miłosnego sporu. Wezwała policję na byłego, zatrzymali... jej obecnego partnera
Komenda Miejska Policji w Sopocie

Do zdarzenia doszło wczoraj, gdy młoda kobieta udała się do mieszkania swojego byłego partnera, by zabrać pozostawione tam przedmioty. Aby czuć się pewniej, zabrała ze sobą aktualnego towarzysza. Spotkanie szybko jednak przerodziło się w głośną awanturę, a emocje między byłymi i obecnymi partnerami stały się na tyle silne, że kobieta zdecydowała się poprosić o pomoc policję.

Funkcjonariusze z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego w Sopocie pojawili się na miejscu i szybko opanowali sytuację. Zgodnie ze standardową procedurą, policjanci przystąpili do legitymowania wszystkich uczestników sporu. Choć sytuacja wydawała się typowym konfliktem domowym, policyjny system szybko wyświetlił czerwony komunikat. 

Okazało się, że 20-latek, który przyjechał wspierać swoją partnerkę w sporze z "eks", sam ma spore kłopoty z prawem. Mieszkaniec okolic Wejherowa był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kary więzienia. Młody mężczyzna został natychmiast zatrzymany. Lista jego przewinień z przeszłości obejmuje kradzieże oraz posiadanie substancji zabronionych. Sąd wcześniej orzekł wobec niego karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności, której 20-latek najwyraźniej nie spieszył się odbyć.

Zamiast pomóc partnerce w przeprowadzce, mężczyzna został przewieziony do sopockiej komendy, skąd trafi prosto do zakładu karnego. Sopoccy policjanci podkreślają, że ta sytuacja to idealny dowód na to, że żadna interwencja nie jest "tylko rutynowa". Dzięki czujności funkcjonariuszy i skrupulatnemu sprawdzaniu danych w systemach, kolejna osoba unikająca odpowiedzialności trafiła za kraty.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze