sobota, 14 marca 2026 21:12

Chciał zeznawać jako świadek, a sam trafił za kraty. Poszukiwany diler zapomniał o wyroku

44-letni mieszkaniec Radomia stawił się w Komendzie Powiatowej Policji w Lipsku, by złożyć zeznania jako świadek. Nie spodziewał się jednak, że z budynku wyjdzie już pod eskortą, prosto do więziennej celi.
Chciał zeznawać jako świadek, a sam trafił za kraty. Poszukiwany diler zapomniał o wyroku
archiwum

Do tej nietypowej sytuacji doszło we wtorek (10 marca). 40-latek sumiennie odpowiedział na wezwanie policjantów i pojawił się w jednostce, aby pomóc w prowadzonym tam postępowaniu. Jednak rutynowa procedura sprawdzania danych w policyjnych systemach informatycznych błyskawicznie zmieniła charakter jego wizyty.

Gdy funkcjonariusze wpisali dane radomianina do bazy, na ekranach monitorów pojawił się czerwony komunikat. Okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Ostrołęce. Sąd od pewnego czasu czekał na 40-latka, by ten stawił się do odbycia kary za wcześniej popełnione przestępstwa narkotykowe. Mężczyzna najwyraźniej liczył na to, że w innym powiecie pozostanie anonimowy, albo po prostu zapomniał o ciążącym na nim wyroku.

Reakcja mundurowych była natychmiastowa. Zamiast wrócić do domu po złożeniu zeznań, mężczyzna został zatrzymany. Z komendy w Lipsku trafił prosto do zakładu karnego. - Mężczyzna odbędzie teraz zasądzoną karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności - informują policjanci.

Ta historia to doskonałe przypomnienie, że policyjne systemy działają w całym kraju, a próba „obywatelskiej pomocy” w charakterze świadka nie zwalnia z odpowiedzialności za własne przewinienia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze