Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Oleśnicy, do kradzieży doszło w jednym z kościołów na terenie miasta. Mężczyzna wszedł do świątyni i zauważył stojący futerał z gitarą. Widząc, że w pomieszczeniu nikogo nie ma, postanowił zabrać instrument i opuścił kościół.
Po chwili stwierdził jednak, że ucieczka pieszo z gitarą nie jest zbyt wygodna. Wrócił więc do środka i zabrał stojący tam rower, którym odjechał z miejsca zdarzenia.
- Mężczyzna chciał sprzedać gitarę w lombardzie w miejscowości oddalonej o około 30 kilometrów od Oleśnicy – przekazała policja.
W międzyczasie policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży ze świątyni. Kryminalni rozpoczęli ustalanie sprawcy, a kluczowe okazały się nagrania z monitoringu. W trakcie poszukiwań funkcjonariusze odnaleźli również skradziony rower.
26-letni mieszkaniec powiatu oleśnickiego został zatrzymany i przyznał się do kradzieży. Łączna wartość skradzionych przedmiotów została oszacowana na około 3500 złotych.
Policjanci nadal prowadzą czynności w celu odnalezienia skradzionej gitary. Za kradzież mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.








Napisz komentarz
Komentarze