Śledztwo, prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Krośnie, rzuca światło na mechanizm, który przez dłuższy czas mógł paraliżować rzetelny nadzór budowlany w powiecie sanockim. Funkcjonariusze zgromadzili materiał dowodowy wskazujący na rażące przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Mechanizm przestępstwa był wyjątkowo bezczelny. Jako szef Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, 49-latek był odpowiedzialny za kontrolowanie inwestycji, kierowników budów oraz inwestorów. Z ustaleń śledczych wynika jednak, że mężczyzna „dorabiał” na tych samych budowach, które teoretycznie powinien nadzorować.
Podejrzany miał przyjmować zatrudnienie jako kierownik budowy na inwestycjach podlegających jego własnemu urzędowi. Działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, stworzył sytuację, w której brak było jakiegokolwiek prawidłowego nadzoru. W praktyce oznacza to, że inspektor kontrolował... samego siebie. Do zatrzymania 49-latka doszło 5 marca 2026 roku. Funkcjonariusze KWP w Rzeszowie doprowadzili go do Prokuratury Okręgowej w Krośnie, gdzie usłyszał zarzuty. Prokurator zdecydował o zastosowaniu szerokiego wachlarza środków zapobiegawczych: 50 000 zł poręczenia majątkowego, zawieszenia w czynnościach służbowych oraz wykonywaniu zawodu, zakazu opuszczania kraju i zakazu kontaktowania się z określonymi osobami.
Postępowanie ma charakter rozwojowy. Śledczy badają teraz, na ilu budowach Inspektor pełnił podwójną rolę i jakie skutki dla bezpieczeństwa budynków mogły mieć jego działania. Zgodnie z kodeksem karnym, za przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz czynienie sobie z tego stałego źródła dochodu, mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze