Okazało się że mężczyzna od marca 2024 roku posiadał dwuletni sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Najbardziej absurdalny w całej sytuacji jest fakt, że kara ta dobiegała końca już za dziesięć dni. Kierowca nie potrafił wytrzymać niespełna półtora tygodnia do momentu legalnego powrotu za kółko i teraz czekają go bardzo surowe konsekwencje.
Złamanie orzeczonego przez sąd zakazu nie jest już tylko wykroczeniem, a poważnym przestępstwem przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Policjanci sporządzili niezbędną dokumentację i sprawa ponownie trafi na wokandę. Za zlekceważenie wcześniejszego wyroku 34-latkowi grozi teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze