piątek, 27 marca 2026 15:39

Poszukiwany uciekł na drugi koniec Polski i zatrudnił się jako kucharz. Zatrzymali go w czasie pracy

Myślał, że setki kilometrów dzielące go od rodzinnych stron i fartuch kuchenny zapewnią mu anonimowość. 30-letni mieszkaniec powiatu gryfickiego, ścigany dwoma listami gończymi, wpadł w ręce kłodzkich kryminalnych w samym środku dnia pracy. Zamiast dokończyć zmianę w kuchni, resztę dnia spędził już w policyjnej celi.
Poszukiwany uciekł na drugi koniec Polski i zatrudnił się jako kucharz. Zatrzymali go w czasie pracy
Pixabay

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku po raz kolejny udowodnili, że zmiana województwa i podjęcie nowej pracy to dla nich żadna przeszkoda w namierzaniu osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Ich celem stał się 30-latek, który od dłuższego czasu figurował w policyjnych systemach jako osoba poszukiwana. Mężczyzna miał na swoim koncie pokaźną kartotekę. Szukały go organy ścigania z Pomorza Zachodniego. Sąd Rejonowy w Kołobrzegu wystawił za nim dwa listy gończe, a Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu wydała trzy zarządzenia o ustalenie miejsca pobytu. Łącznie 30-latek miał do odbycia karę roku pozbawienia wolności. Aby jej uniknąć, uciekł na drugi koniec Polski, licząc na to, że w turystycznym Kłodzku nikt go nie rozpozna.

Kłodzcy kryminalni dzięki skrupulatnej pracy operacyjnej ustalili, że poszukiwany mężczyzna ukrywa się na terenie miasta i jak gdyby nigdy nic podjął pracę w jednym z lokalnych lokali gastronomicznych. Funkcjonariusze nie czekali na koniec zmiany. Zatrzymanie było dynamiczne i całkowicie zaskoczyło 30-latka, który w momencie pojawienia się mundurowych wykonywał swoje codzienne obowiązki kucharza. Skuteczna realizacja kłodzkich policjantów zakończyła ucieczkę mieszkańca powiatu gryfickiego. Zatrzymany został już doprowadzony do właściwej jednostki penitencjarnej, gdzie rozpoczął odbywanie zasądzonej kary.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze