Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku od dłuższego czasu pracowali nad sprawą mężczyzny, który według ich operacyjnych ustaleń miał obracać hurtowymi ilościami narkotyków. Precyzyjne rozpoznanie doprowadziło ich pod adres jednego z apartamentów w rejonie gdańskiego Śródmieścia. Kiedy w minioną środę kryminalni zapukali do drzwi wynajmowanego lokalu, nie mieli już żadnych wątpliwości. Tuż po wejściu do środka uderzył ich intensywny zapach marihuany. Podczas przeszukania funkcjonariusze odkryli torby stojące tuż przy łóżku, wypełnione zgrzewanymi próżniowo workami.
Na tym jednak akcja się nie zakończyła. Śledczy udali się do miejsca stałego zamieszkania 31-latka na terenie gminy Pruszcz Gdański. Tam również odkryto kolejne partie zakazanych substancji. Łączny bilans zabezpieczonych środków robi wrażenie. Na czarny rynek nie trafi prawie 20 kilogramów narkotyków o czarnorynkowej wartości przekraczającej milion złotych. Wśród przejętych substancji znalazło się ponad 16 kg marihuany oraz 2 kg klefedronu, prawie 0,5 kg czystej kokainy i kilkadziesiąt gramów haszyszu. Oprócz narkotyków policjanci zabezpieczyli kilkanaście tysięcy złotych w gotówce na poczet przyszłej kary. Cały towar został przekazany do badań biegłemu sądowemu.
31-latek został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury. Na podstawie zgromadzonego, obszernego materiału dowodowego usłyszał zarzut wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków. - W miniony piątek sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy - informują gdańscy funkcjonariusze. Zgodnie z polskim prawem, za wprowadzanie do obrotu znacznej ilości narkotyków grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze