Zgłoszenie o zakrwawionym mężczyźnie leżącym na drodze wpłynęło do dyżurnego wieluńskiej policji 29 marca 2026 roku. Na miejsce natychmiast skierowano patrole z komisariatu w Osjakowie oraz służby medyczne. Funkcjonariusze zastali na miejscu 24-latka z poważnymi ranami kłutymi. Stan poszkodowanego był na tyle ciężki, że ratownicy podjęli decyzję o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Młody mężczyzna został przetransportowany do specjalistycznej placówki medycznej w Łodzi.
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że bracia spożywali wcześniej wspólnie alkohol. W pewnym momencie sielanka zamieniła się w brutalną kłótnię. 31-latek chwycił za nóż i zadał swojemu krewnemu ciosy, po czym uciekł z domu. Kiedy policjanci pojawili się na miejscu, zauważyli podejrzanego w pobliżu. Na widok mundurowych mężczyzna rzucił się do ucieczki. - Funkcjonariusze natychmiast ruszyli za nim w pościg. Po krótkiej chwili 31-latek został obezwładniony i zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad trzy promile alkoholu w organizmie - informują policjanci z Wielunia.
Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowali technicy kryminalistyki pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczono ślady, w tym narzędzie zbrodni, oraz przesłuchano świadków. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na sformułowanie najcięższego zarzutu. 31-latek odpowie za usiłowanie zabójstwa. Prokuratura Rejonowa w Wieluniu skierowała już do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Za ten czyn polski Kodeks karny przewiduje karę nawet dożywotniego pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze