środa, 1 kwietnia 2026 09:12

40-latka brała kredyty na zmarłego męża. Bank odkrył prawdę, gdy kobieta przestała płacić raty

Przez niemal rok 40-letnia mieszkanka powiatu nowotomyskiego udawała przed bankiem, że jej mąż wciąż żyje. Korzystając z jego danych, zaciągnęła dwa kredyty internetowe. Choć historia brzmi nieprawdopodobnie, finał rozegra się w sali sądowej - kobiecie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
40-latka brała kredyty na zmarłego męża. Bank odkrył prawdę, gdy kobieta przestała płacić raty
archiwum

Wszystko zaczęło się od upoważnienia do konta, które kobieta posiadała jeszcze za życia małżonka. Po jego śmierci 40-latka nie dopełniła formalności i nie poinformowała banku o zgonie właściciela rachunku. Przez kolejne miesiące traktowała konto jak własne, wpływało na nie jej wynagrodzenie, a codzienne operacje nie wzbudzały podejrzeń systemów bezpieczeństwa. Prawdziwe problemy zaczęły się, gdy kobieta postanowiła wykorzystać dane zmarłego do zaciągnięcia zobowiązań finansowych. Posługując się tożsamością męża, złożyła przez internet dwa wnioski kredytowe. - Weryfikacja w systemie bankowym ograniczała się wówczas jedynie do potwierdzenia danych klienta. Nie sprawdzano na tamtym etapie, czy osoba formalnie składająca wniosek nadal żyje - informują policjanci zajmujący się sprawą.

Mechanizm oszustwa działał sprawnie do momentu, gdy raty przestały być spłacane. Wówczas bank wszczął procedurę wyjaśniającą. Pracownicy instytucji przeżyli szok, gdy odkryli, że ich „klient”, który rzekomo niedawno podpisał umowy, nie żyje od wielu miesięcy. Sprawa natychmiast trafiła do organów ścigania. 40-latka usłyszała już zarzuty oszustwa na szkodę banku oraz posłużenia się fałszywymi danymi w celu uzyskania kredytu. Kobieta przyznała się do winy. Teraz o jej losie zadecyduje sąd, a kodeks karny przewiduje za ten czyn karę do 5 lat więzienia.

Policja oraz eksperci bankowi przypominają o kluczowej zasadzie: wszelkie pełnomocnictwa i upoważnienia do rachunku bankowego wygasają automatycznie w chwili śmierci jego właściciela. Dalsze korzystanie z konta bez przeprowadzenia postępowania spadkowego lub zgłoszenia zgonu w banku, jest działaniem bezprawnym. Każdy przelew, wypłata z bankomatu czy próba zaciągnięcia pożyczki na dane zmarłego może zostać zakwalifikowana jako przestępstwo. Zamiast ryzykować konflikt z prawem, po śmierci bliskiej osoby należy niezwłocznie udać się do placówki banku z aktem zgonu, aby ustalić status zgromadzonych środków i zamknąć nieaktualne uprawnienia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze