środa, 1 kwietnia 2026 12:44

Brutalny atak na przystanku autobusowym. Poszkodowany trafił do szpitala, nożownik w rękach policji

Dramatyczne sceny rozegrały się w minioną sobotę w rejonie ulicy Krakowskiej w Dębicy. Spokojne popołudnie przerwała brutalna szarpanina, w wyniku której młody mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. Agresor, który zaatakował ofiarę ostrym narzędziem, najbliższe miesiące spędzi za kratkami.
Brutalny atak na przystanku autobusowym. Poszkodowany trafił do szpitala, nożownik w rękach policji
KPP w Dębicy

Do zdarzenia doszło 28 marca br. około godziny 16:30. Według ustaleń śledczych, przy jednym z przystanków autobusowych przebywała czteroosobowa grupa osób. W pewnym momencie podeszło do nich dwóch mężczyzn. Między uczestnikami spotkania wywiązała się sprzeczka, która błyskawicznie przerodziła się w fizyczną agresję. Podczas szamotaniny jeden z nowo przybyłych mężczyzn wyciągnął ostre narzędzie i zadał cios 27-letniemu mieszkańcowi Dębicy. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe oraz policję. Ranny mężczyzna, wymagający pilnej pomocy medycznej, został przetransportowany do dębickiego szpitala.

Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu, natychmiast przystąpili do ustalania rysopisu sprawców i zabezpieczania śladów. Dzięki sprawnym działaniom operacyjnym jeszcze tego samego dnia zatrzymano dwóch mieszkańców Dębicy w wieku 39 i 40 lat, mogących mieć bezpośredni związek z atakiem.

Po przesłuchaniach i analizie zgromadzonego materiału dowodowego, prokurator przedstawił 40-latkowi zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. - Wczoraj Sąd Rejonowy w Dębicy przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy - informują dębiccy policjanci.

O dalszym losie mężczyzny zadecyduje sąd. Policja przypomina, że po nowelizacji przepisów za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 20 lat.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze