Do zdarzenia doszło w miniony wtorek, 31 marca, podczas rutynowej kontroli szlaków komunikacyjnych prowadzących z południa kontynentu. Mundurowi z placówki SG w Sanoku wytypowali do sprawdzenia autokar, którym podróżowała większa grupa obcokrajowców. Podczas legitymowania pasażerów szybko wyszło na jaw, że 12 obywateli Rosji nie posiada żadnych dokumentów uprawniających ich do przekroczenia granicy polsko-słowackiej ani do legalnego pobytu na terytorium RP.
Strażnicy graniczni ustalili, że cudzoziemcy ci ubiegali się o prawo pobytu na Węgrzech i to właśnie tam zgodnie z przepisami powinni oczekiwać na decyzje administracyjne. Zamiast tego, postanowili nielegalnie przedostać się dalej na północ. Zatrzymani Rosjanie nie kwestionowali swojej winy. Przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy i dobrowolnie poddali się karze 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.
Konsekwencje administracyjne były jednak znacznie bardziej dotkliwe. Wszyscy otrzymali decyzje zobowiązujące do natychmiastowego powrotu do kraju pochodzenia, orzeczono wobec nich zakaz wjazdu do państw strefy Schengen, a cała grupa została już odtransportowana z Polski na terytorium Białorusi.
Za zorganizowanie nielegalnego transportu odpowiedzą dwaj kierowcy autokaru, obywatele Ukrainy. Mężczyźni zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty ułatwiania oraz organizowania nielegalnego przekroczenia granicy. Po doprowadzeniu do prokuratury kurierzy usłyszeli wyroki: rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Sprawa pokazuje, że polskie służby graniczne skutecznie monitorują nie tylko granice zewnętrzne UE, ale również wewnętrzne szlaki komunikacyjne.







Napisz komentarz
Komentarze