Do zdarzenia doszło we wtorek w Zabełkowie. Policjanci z raciborskiej drogówki, patrolujący ulicę Powstańców Śląskich, zauważyli kierującą Audi, która w rażący sposób zignorowała przepisy ruchu drogowego, przejeżdżając przez podwójną linię ciągłą. Gdy funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, by zatrzymać auto do kontroli, kobieta zamiast zwolnić gwałtownie przyspieszyła.
Kierująca Audi za nic miała polecenia wydawane przez policjantów. Rozpoczął się pościg, który prowadził w kierunku granicy z Czechami. 24-latka desperacko próbowała zgubić policyjny radiowóz, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Finał ucieczki nastąpił w miejscowości Rudyszwałd. To tam los sprzyjał mundurowym, na trasie przejazdu Audi zamknęły się rogatki kolejowe. Kobieta nie miała już dokąd uciec. Policjanci natychmiast wybiegli z radiowozu i obezwładnili kierującą.
Choć badanie alkomatem wykazało, że 24-latka jest trzeźwa, jej pobudzone zachowanie wzbudziło czujność funkcjonariuszy. Przeprowadzony na miejscu test na obecność środków działających podobnie do alkoholu dał wynik pozytywny. - Kobiecie pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych, a mundurowi na miejscu zatrzymali jej prawo jazdy. Audi, którym się poruszała, zostało zabezpieczone - informuje raciborska policja.
Młoda kobieta musi liczyć się z bardzo surowymi konsekwencjami. Od 2017 roku niezatrzymanie się do kontroli drogowej jest przestępstwem, za które grozi kara więzienia. W połączeniu z prowadzeniem pojazdu pod wpływem środków odurzających, mieszkance powiatu wodzisławskiego grozi teraz do 5 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. Ostateczny wymiar kary dla nieodpowiedzialnej kierującej określi sąd.







Napisz komentarz
Komentarze