Do mrożących krew w żyłach wydarzeń doszło 5 stycznia tego roku. Dzięki sprawnej akcji krośnieńskich kryminalnych, sprawcy zostali szybko wyeliminowani z życia publicznego. Dziś, po zebraniu kompletnego materiału dowodowego, śledczy stawiają ich przed wymiarem sprawiedliwości. Z ustaleń policji wynika, że 48-letni mężczyzna zaatakował 17-latka w brutalny sposób. Napastnik złapał młodego mężczyznę za kołnierz kurtki, a następnie z dużą siłą zamachnął się na niego maczetą. Tylko błyskawiczny refleks nastolatka uratował mu życie lub zdrowie - ostrze rozcięło jedynie materiał kurtki na plecach, nie raniąc chłopaka.
Podczas przeszukania mieszkania oraz samochodu, którym poruszali się podejrzani, funkcjonariusze znaleźli maczetę, pałkę teleskopową i nóż. Wszystkie niebezpieczne przedmioty zostały zabezpieczone jako kluczowe dowody w sprawie. W toku śledztwa wyszło na jaw, że 17-latek nie był jedyną osobą, która bała się agresorów. Policjanci dotarli do kolejnych pokrzywdzonych, którym mężczyźni grozili śmiercią.
48-latek usłyszał łącznie sześć zarzutów, w tym najpoważniejszy: usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Sąd, biorąc pod uwagę brutalność czynu, już wcześniej zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Teraz grozi mu kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.
Drugi z oskarżonych, 25-latek, odpowie za kierowanie gróźb karalnych pod adresem dwóch osób. Choć jego rola wydaje się mniejsza, jego sytuacja prawna jest skomplikowana. - Mężczyzna dopuścił się tych czynów w warunkach recydywy. Oznacza to, że sąd może wymierzyć mu wyższy wymiar kary. W tym przypadku grozi mu do 4,5 roku więzienia - wyjaśniają funkcjonariusze z Krosna Odrzańskiego.
Akt oskarżenia trafił już do sądu, co oznacza, że obaj napastnicy wkrótce usłyszą wyroki. Sprawa ta była priorytetem dla lokalnych śledczych, którzy dążyli do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom i surowego ukarania sprawców posługujących się niebezpiecznymi narzędziami.







Napisz komentarz
Komentarze