Wszystko zaczęło się od zgłoszenia dotyczącego kradzieży, do której doszło dzień wcześniej. W czwartek, 26 marca dyżurny z Wojkowic skierował patrol na ulicę Paderewskiego, gdzie świadkowie zauważyli podejrzany pojazd marki Seat. Sytuacja od początku wyglądała groźnie - z relacji właściciela posesji wynikało, że jeden z mężczyzn w samochodzie może posiadać broń palną. Sprawcy, przeczuwając nadchodzące kłopoty, ruszyli w stronę Będzina tuż przed przyjazdem radiowozu. Wojkowiccy dzielnicowi nie dali im jednak szansy na ucieczkę. Po krótkim przeczesywaniu okolicy namierzyli wskazany pojazd i wydali sygnał do zatrzymania.
Kierowca Seata zignorował policyjne „koguty” i gwałtownie przyspieszył. Rozpoczął się pościg, który zakończył się dopiero, gdy stróże prawa wykonali brawurowy manewr zajechania drogi, skutecznie unieruchamiając uciekinierów. Z uwagi na informację o broni, policjanci działali z zachowaniem najwyższych środków ostrożności. Podejrzani zostali błyskawicznie wyciągnięci z auta i obezwładnieni. Przeszukanie wnętrza pojazdu potwierdziło najgorsze przypuszczenia. W samochodzie znajdowała się broń gazowa oraz broń na metalowe kulki, noże typu scyzoryk i gaz pieprzowy, narzędzia służące do włamań oraz przedmioty pochodzące z wcześniejszych kradzieży.
Początkowo na miejscu zatrzymano kobietę i mężczyznę. Jednak dzięki żmudnej pracy operacyjnej, jeszcze tego samego dnia w ręce sprawiedliwości wpadł trzeci wspólnik. Przed sądem stanie teraz nietypowe trio w wieku 18, 36 i 48 lat. Wszyscy zatrzymani usłyszeli już zarzuty. Część skradzionego mienia udało się odzyskać i wkrótce wróci ono do prawowitych właścicieli. O dalszym losie uzbrojonych złodziei zadecyduje sąd.












Napisz komentarz
Komentarze