W miniony czwartek funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Rykach pojawili się na targowisku w Dęblinie. Ich cel był jasny: ukrócić handel podróbkami, które regularnie pojawiają się na lokalnych bazarach. Czujność kryminalnych szybko przyniósł efekty. Mundurowi zauważyli 36-letniego obywatela Rumunii, który przyjął dość nietypową strategię sprzedaży. Zamiast stacjonarnego stoiska, mężczyzna postawił na mobilność, przemieszczał się między alejkami, mając towar przewieszony przez ramiona i trzymając naręcza ubrań w dłoniach.
Mężczyzna aktywnie zaczepiał przechodniów, oferując im t-shirty, bluzy i spodnie z logotypami najbardziej znanych światowych marek. Problem w tym, że "ekskluzywne" produkty z oryginałami miały wspólną jedynie nazwę na metce. Policjanci przerwali ten nielegalny proceder i przystąpili do szczegółowego sprawdzenia asortymentu wędrownego handlarza. Zabezpieczono 230 sztuk odzieży z bezprawnie naniesionymi znakami towarowymi - w asortymencie znajdowały się koszulki, bluzy, spodnie, a nawet skarpetki, wszystkie zabezpieczone przedmioty posiadały zastrzeżone logotypy renomowanych firm. Cały towar trafił do policyjnego depozytu i nie trafi już do rąk nieświadomych klientów.
36-letni obywatel Rumunii został zatrzymany i doprowadzony do jednostki policji, gdzie usłyszał już oficjalne zarzuty. Zgodnie z Ustawą Prawo własności przemysłowej, za wprowadzanie do obrotu towarów z podrobionymi znakami towarowymi grozi wysoka grzywna, kara ograniczenia wolności i kara pozbawienia wolności do lat 2. Rycka policja zapowiada kolejne kontrole na targowiskach, przypominając, że handel podróbkami uderza nie tylko w właścicieli marek, ale często wiąże się z niską jakością produktów, które nie spełniają żadnych norm bezpieczeństwa.









Napisz komentarz
Komentarze