Do tych dramatycznych wydarzeń doszło 2 kwietnia w godzinach popołudniowych przy ulicy Piłsudskiego w Skarżysku-Kamiennej. Spokojny dzień pracy 51-letniego mieszkańca miasta przerodził się w koszmar, gdy ten opuścił budynek, by wypełnić rutynowy obowiązek. Jak ustalili śledczy, pokrzywdzony wyszedł na zewnątrz, aby wyrzucić śmieci do kontenera. Na swojej drodze napotkał grupę młodych ludzi. Niestety, spotkanie to miało tragiczny finał. Dwóch agresorów z tej grupy: mężczyźni w wieku 22 i 23 lat, rzuciło się na 51-latka.
Napastnicy byli bezlitośni. Bili i kopali swoją ofiarę po całym ciele, skupiając się zwłaszcza na okolicach głowy. Skatowany mężczyzna z licznymi i poważnymi obrażeniami został przetransportowany przez załogę pogotowia ratunkowego do szpitala. Jego stan był na tyle ciężki, że do dziś pozostaje pod opieką lekarzy. Sprawcy nie nacieszyli się wolnością długo. Zaraz po otrzymaniu zgłoszenia do akcji wkroczyli skarżyscy kryminalni. Intensywne działania operacyjne pozwoliły na szybkie wytypowanie podejrzanych. Już następnego dnia funkcjonariusze zapukali do drzwi 22-latka i 23-latka. Obaj mieszkańcy Skarżyska-Kamiennej zostali zatrzymani i doprowadzeni do prokuratury.
Zebrany przez policjantów i prokuratora materiał dowodowy nie pozostawiał wątpliwości co do brutalności czynu. Młodzi mężczyźni usłyszeli zarzuty pobicia, którego następstwem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu. W świetle tych faktów Prokuratura Rejonowa w Skarżysku-Kamiennej wystąpiła z wnioskiem o izolację podejrzanych. Sąd Rejonowy przychylił się do tego wniosku, orzekając wobec obu mężczyzn trzymiesięczny tymczasowy areszt. Zgodnie z polskim prawem, jeśli skutkiem pobicia są tak poważne obrażenia, górna granica kary jest wyjątkowo surowa. Agresorzy mogą spędzić za kratami nawet 10 lat. Śledztwo w tej sprawie jest w toku.







Napisz komentarz
Komentarze