Podczas świątecznego weekendu jasielscy policjanci mieli pełne ręce roboty. Tylko w kilka dni zatrzymali aż 25 praw jazdy za nadmierną prędkość. Jednak "rekordzista" z sobotniego wieczoru wprawił w osłupienie nawet doświadczonych funkcjonariuszy. Około godziny 20:00 w miejscowości Szebnie, mundurowi namierzyli Forda, który pędził aż 122 km/h. Przypomnijmy, że w tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Zanim jednak policjanci zdołali zatrzymać pirata drogowego, ten wykonał kolejny skrajnie niebezpieczny manewr – wyprzedził inny samochód bezpośrednio na przejeździe kolejowym.
Za kierownicą siedział 34-letni mieszkaniec Jasła. Choć był trzeźwy, jego zachowanie od razu wzbudziło czujność policjantów. Mężczyzna był nienaturalnie nerwowy i nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, czy brał narkotyki. Za same wykroczenia drogowe policjanci wystawili mu mandaty na łączną kwotę 6000 złotych i dopisali do jego konta 25 punktów karnych.
Prawdziwy szok przyszedł po użyciu testera narkotykowego. Okazało się, że 34-latek prowadził auto, mając w organizmie prawdziwy "narkotykowy koktajl". Badanie wykazało obecność kokainy, amfetaminy i metamfetaminy. Policjanci natychmiast zatrzymali mu prawo jazdy, a od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych.
34-latek za jazdę pod wpływem środków odurzających odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz długoletni zakaz prowadzenia pojazdów. O jego dalszym losie zadecyduje wymiar sprawiedliwości.








Napisz komentarz
Komentarze