Mężczyzna był poszukiwany listem gończym przez Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim za kradzież z włamaniem. Przez czternaście lat skutecznie unikał organów ścigania, układając sobie życie na wyspach. Policjanci z Hajnówki oraz Białegostoku wykazali się jednak ogromną cierpliwością i wnikliwością.
Kryminalni ustalili nie tylko to, że poszukiwany planuje powrót do Polski, ale sprawdzili nawet konkretną datę i środek transportu. Wiedzieli, że 53-latek wsiadł w Londynie do autobusu jadącego w stronę Podlasia. Mundurowi nie czekali, aż mężczyzna dotrze do celu. Akcję zatrzymania przeprowadzili w trakcie postoju na dworcu w Ostrołęce. Kompletnie zaskoczony pasażer zamiast do domu, trafił prosto do policyjnego aresztu.
53-latek nie nacieszył się polskim powietrzem. Już następnego dnia po zatrzymaniu został przewieziony do zakładu karnego. Za przestępstwa sprzed lat spędzi teraz za kratami najbliższe 2 lata. Ta sprawa pokazuje, że przed wymiarem sprawiedliwości nie chroni ani czas, ani odległość. Policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Białymstoku oraz hajnowscy funkcjonariusze po raz kolejny udowodnili, że potrafią dopaść uciekiniera nawet po dekadzie spędzonej za granicą.







Napisz komentarz
Komentarze