Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek (6 kwietnia) późnym wieczorem. Jeden z mieszkańców Żnina usłyszał podejrzane hałasy dochodzące z zaplecza miejscowego dyskontu. Zamiast przejść obok tego obojętnie, od razu zadzwonił pod numer alarmowy. To była kluczowa decyzja. Policjanci, którzy błyskawicznie pojawili się na miejscu, zastali mężczyznę gorączkowo pakującego towary z palet do dużych toreb. Złodziej próbował uciekać, ale mundurowi wykazali się refleksem, tak ustawili radiowóz między paletami, że kompletnie odcięli mu drogę odwrotu.
Sprawcą okazał się 42-letni obcokrajowiec, na co dzień kierowca tira. Mężczyzna wymyślił nietypowy sposób na zmylenie pościgu: swoją ciężarówkę zostawił na parkingu przy trasie ekspresowej, a do sklepu podjechał... rowerem. Myślał, że nikt nie zwróci uwagi na rowerzystę kręcącego się przy sklepie po zamknięciu. Funkcjonariusze ustalili, że łupem 42-latka padły artykuły elektroniczne, markowa odzież i elektronarzędzia. Łączna wartość skradzionych przedmiotów wyniosła blisko 1700 złotych. Cały towar został odzyskany.
Dzięki zebranym dowodom sprawa potoczyła się błyskawicznie. Już we środę (8 kwietnia) sąd w trybie przyspieszonym wydał wyrok. 42-latek musi zapłacić 1500 złotych grzywny oraz naprawić wyrządzoną szkodę. To jednak nie koniec jego problemów. Dzisiaj (9 kwietnia) mężczyzna został przekazany Straży Granicznej w Bydgoszczy. To właśnie ta służba zdecyduje teraz o jego powrocie do kraju pochodzenia i ewentualnym zakazie wjazdu do Polski.







Napisz komentarz
Komentarze