Do tego mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło na początku marca. Gdy kobieta wsiadła do samochodu na parkingu galerii, na tylne siedzenie niespodziewanie wskoczył zamaskowany mężczyzna. Napastnik działał wyjątkowo agresywnie, przycisnął ofiarę do fotela, przyłożył jej nóż do szyi, a gdy ta próbowała się bronić, zranił ją w nadgarstek. Terroryzowana kobieta musiała wykonywać każde polecenie bandyty. Napastnik kazał jej wyjechać z parkingu i skierować się na polną drogę w Piekarach Śląskich. Tam, pod groźbą użycia noża, zmusił ją do oddania 2 600 złotych.
Żeby uciszyć ofiarę, 43-latek zabrał jej dowód osobisty, grożąc konsekwencjami, jeśli zgłosi sprawę na policję. Dopiero po odwiezieniu go w wyznaczone miejsce, mężczyzna uciekł. Przerażona kobieta z obawy o swoje życie zgłosiła sprawę dopiero po kilku dniach. Katowiccy kryminalni po otrzymaniu zgłoszenia nie tracili ani minuty. Dzięki analizie monitoringu i żmudnej pracy operacyjnej, już kilkanaście godzin później wiedzieli, kim jest sprawca.
Kiedy policjanci zapukali do mieszkania 43-letniego chorzowianina, ten próbował ratować się ucieczką. Funkcjonariusze szybko go jednak obezwładnili. W jego domu znaleziono twarde dowody: dokument tożsamości pokrzywdzonej, część skradzionej gotówki oraz ubrania, które miał na sobie w dniu napadu. Zatrzymany odpowie za rozbój przy użyciu noża, pozbawienie wolności, zmuszanie przemocą do określonego zachowania i spowodowanie obrażeń ciała. Decyzją sądu 43-latek trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Biorąc pod uwagę brutalność ataku i użycie niebezpiecznego narzędzia, grozi mu kara od 3 do nawet 20 lat więzienia.








Napisz komentarz
Komentarze