Około dwóch tygodni temu policja w Rykach otrzymała zgłoszenie od firmy drogowej. Z placu budowy w gminie Ułęż zniknęło blisko 40 ton destruktu asfaltowego, który służył jako podbudowa pod nową drogę. Złodziej działał sprytnie i kradł tylko po zmroku. Kryminalni szybko ustalili, jak doszło do wywiezienia tak dużej ilości towaru. Okazało się, że sprawca używał ciągnika rolniczego z przyczepą. Kursował między placem budowy a swoim domem, wywożąc asfalt tona po tonie.
Kiedy policjanci wytypowali posesję 32-letniego mężczyzny i weszli na jego podwórko, nie musieli długo szukać dowodów. Skradziony asfalt był już starannie rozsypany i wyrównany przed domem. Sprawca zdążył niemal ukończyć swój nowy podjazd. 32-latek został zatrzymany i przewieziony do komendy w Rykach. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży mienia na szkodę firmy drogowej. Za ten czyn grozi mu teraz kara do 5 lat więzienia. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.







Napisz komentarz
Komentarze